Archiwum 06 października 2005


paź 06 2005 puf puf
Komentarze: 2

wykiełkowała koło mnie kolejna lalunia, z wypiętym tyłkiem, zadartym czubem buta,  nosem wyciagniętym pod wiatr. Przypomina psa ktory strasznie chce byc rasowym hartem i wziąc udział w wyścigach, ale, cholerka, nie wie z ktorej strony wypuszczą króliczka. Na razie chodzi mi przy nodze, czasem nawet zamerda uśmiechem albo durną opowiastką z przewagą elementów kloacznych. Czasem dziwię się jak szybko  moje słowa staja sie jej poglądami, literka w literkę. Ani to głaskać, ani do słupa przywiązać, oddac w dobre ręce tez szkoda, bo jeszcze  palec odgryzie.  

inhale : :